środa, 18 grudnia 2013

All I want for Christmas...

Jedziemy samochodem, RMF zalewa nas świątecznym popem. Podrygując w rytm "All I want for Christmas" Mariah Carey Krasnal dopytuje:
- Mamo, a co ona śpiewa?
- Nooo..., że nie ma w tym roku wielu życzeń na Święta i że nie dba o prezenty pod choinką. Że jedyne, co chce dostać, to miłość... i takie tam...

Krasnal podskakuje jeszcze przez chwilę, po czym nagle nieruchomieje, milknie, myśli, wreszcie w skupieniu upewnia się:
- Ale my w tym roku dbamy o prezenty pod choinką, tak?


czwartek, 28 listopada 2013

The Addams Family

Krasnal: Mamusiu, połóż się ze mną! Usypiaj mnie!
Mama: Nie, Krasnalku, nie chce mi się wchodzić na łóżko. Jestem już stara i nie mam siły.
K: Nie jesteś stara! Jesteś młoda!
M: A kto jest stary?
K: Nikt w naszej rodzinie nie jest stary!
M: A po czym poznaje się, że ktoś jest młody?
K: Że jest taki gładki... (rozmarza się Krasnal, głaszcząc mnie po policzku)
M: A Dziadek? Jaki jest Dziadek?
K. Też taki gładki. I trochę nierówny. Trochę nierówny i trochę gładki.
M: Czyli co, stary czy młody?
K: Taki średni...



wtorek, 19 listopada 2013

To, co najważniejsze

Z okazji zbliżającej się rocznicy współpracy. Pierwszy raz po raz drugi. Drugi raz po raz pierwszy. Bez zbędnych słów. Po prostu. "MAMA".


poniedziałek, 21 października 2013

Najlepsze dla mężczyzny

Z relacji Pani Przedszkolanki:

Krasnal spożywa do obiadu surówkę z buraków (jakim cudem, pytam? Jakim cudem? W domu nie ruszyłby buraków nawet po groźbą konfiskaty wszystkich samochodów, samolotów i pociągów, rocznego szlabanu na "Jak to jest złowione?" i "Połam wędkę z Robsonem Greenem"). Kawałek surówki wisi mu na brodzie, więc "po spożyciu" zostaje oddelegowany do łazienki. Przegląda się w lusterku i orzeka: "To nie jest burak. ZACIĄŁEM SIĘ PRZY GOLENIU".



wtorek, 8 października 2013

Wyższa szkoła jazdy

Krasnalowe zachowanie od kilku tygodni zbiera w przedszkolu nie najlepsze recenzje.
Dziś po powrocie do domu zapytany o to, jak było, szczerze informuje:
- Byłem ŚREDNIO grzeczny.
- A co zrobiłeś? - drążę temat.
- Dusiłem Karola - przyznaje.
- Jak to: dusiłeś Karola?!? - pytam czując, jak jeży mi się włos na karku. - Skąd w ogóle przyszło Ci do głowy, że można kogoś dusić?!?
- No ale przecież nie udusiłem - Krasnal błyskawicznie przechodzi nad sprawą do porządku dziennego, odwraca się na pięcie i przechodzi do tzw. spraw bieżących. Między kluską a parówką wyjaśnia jeszcze, że właściwie to dusił razem z Robertem i Karolowi bardzo się podobało.

Bunt dwulatka to jakiś straszak dla grzecznych dziewczynek. Teraz zaczyna się jazda.