czwartek, 8 sierpnia 2013

Czy możemy się tak bawić, że...

Krasnal, jak już wspominaliśmy, oswaja życiowe sytuacje poprzez zabawę (czy możemy się tak bawić, że...: ja jestem tatą, a ty moim dzieckiem; ja jestem kotkiem, a ty mamą kotka; ja jestem samochodem osobowym, a ty ciężarówką [hmmmm], etc., etc.).

Ostatnio przez chwilę był współwłaścicielem ośmiu małych piesków, które ich mama była uprzejma powić w zaciszu Dziadkowej działki (dwa jeszcze czekają na dom: www.facebook.com/RozdzielmyPieski). Jak łatwo się domyślić, dni upływają nam w związku z tym na byciu pieskami: Krasnal spożywa posiłki z miski ustawionej na podłodze, chodzi na czterech i podnosi nogę w trakcie spaceru.

Dziś złożył następującą propozycję: Mamusiu, czy możemy się tak bawić, że ty jesteś STARĄ SUKĄ i wyjadasz mi pchły?


czwartek, 1 sierpnia 2013

Le mól

- Musisz oczyścić komputer, jest strasznie ZAMULONY - mówi Tatuś do Babci.
Krasnal, który każdą zasłyszaną historię adaptuje na własne potrzeby i opowiada dalej, jak gdyby zdarzyła się jemu, oznajmia niezwłocznie:
- Otworzyłem twój komputer, Babciu, a tam na ekranie PEEEEEŁNO MULI (MÓLI?).
- A co to są MULE (MÓLE?), Krasnalku? - pytam.
- MULE (MÓLE?) to są owady, które jedzą ubrania - Krasnal wygłasza oczywistą oczywistość.
- To są MOLE - wyjaśniam. - Dwa MOLE, jeden MÓL. Jest też MUŁ. W rzece na dnie. Taki gęsty piasek. Jak komputer jest ZAMULONY, to znaczy, że wolno działa.
- A MUŁ to takie zwierzątko, między krową a osiołkiem - dorzuca Babcia.
- A MULE to są muszelki do jedzenia - podsumowuje tatuś.
- Hyyyy... (Krasnal wstaje od stołu, nieprzekonany).


wtorek, 30 lipca 2013

A kura siedzi i okleja...

Babcia Gosia suszy na tarasie skorupki jaj. Daje je potem Wujkowi Włodkowi, rodzinnemu hodowcy eko-kur. Po co?

- Bo kury je dziobią i potem OKLEJAJĄ NIMI JAJKA, tak? - upewnia się Krasnal.


środa, 10 lipca 2013

The World Is Not Enough

Krasnal w działkowych okolicznościach przyrody wychodzi o poranku na taras, przeciąga się, rozgląda i z głośnym westchnieniem oznajmia:

- ŚMIERDZI MALIZNĄ.
- Co śmierdzi malizną? - pytam.
- ŚWIAT ŚMIERDZI MALIZNĄ.

(osobiście podejrzewam, że akurat śmierdziało z szamba)




środa, 3 lipca 2013

Jak będę duży...

... to będę twoim tatą - oznajmił dzisiaj Krasnal podczas spaceru.
- Nie możesz być moim tatą. Moim tatą jest Dziadek Stasiek. Ty jesteś moim syneczkiem.
- To będę twoim wujkiem - nie rezygnował Krasnal.
- Nie możesz być moim wujkiem. Jesteś i zawsze będziesz moim najukochańszym syneczkiem.
- Ojeeeeezuuuuuuu... - Krasnal przewrócił oczami i głośno westchnął - ILE MOŻNA BYĆ SYNECZKIEM? Będę policjantem i malarzem.