W drodze z przedszkola:
Mama: Krasnalku, a co dzisiaj robiłeś ciekawego?
Krasnal (naburmuszony): Nie pamiętam!
M: A z kim się dzisiaj bawiłeś?
K: Nie pamiętam. Nie wiem.
M: A robiliście jakieś prace plastyczne?
K: Nie pamiętam.
M: A prace na pomocach?
K: Nie wiem. Nie pamiętam!
M: A co pamiętasz?
K: Karol powiedział: ku.wa, gówno, dupa!
środa, 16 kwietnia 2014
sobota, 15 marca 2014
Klasyfikacja zawodów i specjalności, punkt 5367
Etykiety:
słowa
Zostaliśmy obdarowani samowypluwającym dystrybutorem mydła, który oczywiście niemal natychmiast zepsuliśmy.
Zaintrygowany awarią Krasnal przybieżał do łazienki celem dokonania oględzin, okręcił dystrybutor, niezwłocznie dostrzegłszy dzyndzel "on/off" przełączył i oznajmił "naprawiłem!". Na widok naszych szczerze zdziwionych min podrapał się w głowę, zamyślił i zasugerował: A może je będę MECHANIKIEM MYDEŁ NA FOTOKOMÓRKĘ?
Zaintrygowany awarią Krasnal przybieżał do łazienki celem dokonania oględzin, okręcił dystrybutor, niezwłocznie dostrzegłszy dzyndzel "on/off" przełączył i oznajmił "naprawiłem!". Na widok naszych szczerze zdziwionych min podrapał się w głowę, zamyślił i zasugerował: A może je będę MECHANIKIEM MYDEŁ NA FOTOKOMÓRKĘ?
środa, 26 lutego 2014
Jak Pitagoras z Arystotelesem
Etykiety:
słowa
Z rozmowy z Babcią:
- Krasnalku, a Ty wiesz, że Ziemia jest kulista?
- Wiem.
- A jeśli jest kulista, to jak to się dzieje, że z niej nie spadamy?
- Bo jest płaska i długa.
- Krasnalku, a Ty wiesz, że Ziemia jest kulista?
- Wiem.
- A jeśli jest kulista, to jak to się dzieje, że z niej nie spadamy?
- Bo jest płaska i długa.
poniedziałek, 24 lutego 2014
Depesz Moł
Etykiety:
słowa,
Słownik Wyrazów Własnych
Krasnal - planespotter wypatrzył wczoraj przez okno u Dziadków lądującego Embraera, nieuwzględnionego w rozkładzie lotów (rozkład znamy na pamięć, a jakże).
Dziś rano poinformował:
- Ciociu, a wiesz, wczoraj białym odrzutowcem przyleciał ZESPÓŁ ŚPIEWNICZY DEPESZ MOŁ!
Dziś rano poinformował:
- Ciociu, a wiesz, wczoraj białym odrzutowcem przyleciał ZESPÓŁ ŚPIEWNICZY DEPESZ MOŁ!
niedziela, 2 lutego 2014
Męska grypa
Etykiety:
słowa
Krasnal ma 37,3 i nieznacznie pokasłuje. W związku z powyższym od rana zalega w piżamie pod kołderką (kordełką), zjada 1/10 z każdej z dotychczas podanych 15 porcji jedzenia ("coś bym zjadł"), gwałtownie oprotestowuje syropy, tabletki i inhalacje, wydając z siebie jęki zmienia Mini Mini na "Jak to jest złowione", "Jak to jest złowione" na gry na smartfonach, gry na partyjkę kart, karty na resoraki, resoraki na kredki, kredki na książeczki, książeczki na przytulanki, przytulanki na Mini Mini, Mini Mini na "Jak to jest złowione", itd., itp., i cały jest jedną wielką leżącą prośbą o atencję i współczucie.
Po południu spod kołderki (kordełki) wydobył się słaby głosik:
- Maaaartwię sięęęęę...
- Czym się martwisz, kochanie?
- O SIEBIE SIĘ MARTWIĘ!
- Dlaczego się martwisz?
- Bo jestem TAKIM BIDUSIEM...
Po południu spod kołderki (kordełki) wydobył się słaby głosik:
- Maaaartwię sięęęęę...
- Czym się martwisz, kochanie?
- O SIEBIE SIĘ MARTWIĘ!
- Dlaczego się martwisz?
- Bo jestem TAKIM BIDUSIEM...