sobota, 15 marca 2014

Klasyfikacja zawodów i specjalności, punkt 5367

Zostaliśmy obdarowani samowypluwającym dystrybutorem mydła, który oczywiście niemal natychmiast zepsuliśmy.
Zaintrygowany awarią Krasnal przybieżał do łazienki celem dokonania oględzin, okręcił dystrybutor, niezwłocznie dostrzegłszy dzyndzel "on/off" przełączył i oznajmił "naprawiłem!". Na widok naszych szczerze zdziwionych min podrapał się w głowę, zamyślił i zasugerował: A może je będę MECHANIKIEM MYDEŁ NA FOTOKOMÓRKĘ?



środa, 26 lutego 2014

Jak Pitagoras z Arystotelesem

Z rozmowy z Babcią:

- Krasnalku, a Ty wiesz, że Ziemia jest kulista?
- Wiem.
- A jeśli jest kulista, to jak to się dzieje, że z niej nie spadamy?
- Bo jest płaska i długa.



poniedziałek, 24 lutego 2014

Depesz Moł

Krasnal - planespotter wypatrzył wczoraj przez okno u Dziadków lądującego Embraera, nieuwzględnionego w rozkładzie lotów (rozkład znamy na pamięć, a jakże).
Dziś rano poinformował:
- Ciociu, a wiesz, wczoraj białym odrzutowcem przyleciał ZESPÓŁ ŚPIEWNICZY DEPESZ MOŁ!


niedziela, 2 lutego 2014

Męska grypa

Krasnal ma 37,3 i nieznacznie pokasłuje. W związku z powyższym od rana zalega w piżamie pod kołderką (kordełką), zjada 1/10 z każdej z dotychczas podanych 15 porcji jedzenia ("coś bym zjadł"), gwałtownie oprotestowuje syropy, tabletki i inhalacje, wydając z siebie jęki zmienia Mini Mini na "Jak to jest złowione", "Jak to jest złowione" na gry na smartfonach, gry na partyjkę kart, karty na resoraki, resoraki na kredki, kredki na książeczki, książeczki na przytulanki, przytulanki na Mini Mini, Mini Mini na "Jak to jest złowione", itd., itp., i cały jest jedną wielką leżącą prośbą o atencję i współczucie.

Po południu spod kołderki (kordełki) wydobył się słaby głosik:

- Maaaartwię sięęęęę...
- Czym się martwisz, kochanie?
- O SIEBIE SIĘ MARTWIĘ!
- Dlaczego się martwisz?
- Bo jestem TAKIM BIDUSIEM...


środa, 29 stycznia 2014

Dobry rocznik

- Nie możesz wiecznie zmuszać Taty, żeby nosił cię na barana. Chłopie, ty masz już PIĘĆ LAT! - złoszczę się na Krasnala.
- Ale ROCNIKOWO - wyjaśnia Krasnal z godnością. - Na rącki, na rącki!